MKO :: Pamięć o wczoraj, odpowiedzialność za jutro

Stauffenbergstraße 13/14
10785 Berlin
Niemcy

Telefon: ++ 49 (030) 26 39 26 81
Telefax: ++ 49 (030) 26 39 26 83

URI: http://www.auschwitz.info/

Serwis nawigacyjny:
 
Nawigacja językowa:
 
Nawigacja językowa:
 
 
 
 
08.06.2016

Oświęcim: „Ostatnie mienie - ślady Auschwitz”

 
 
© Paweł Sawicki

© Paweł Sawicki

 

 

 

Znaleziska są skromne, ale dla historyków to skarb – ostatnie przedmioty codziennego użytku zamordowanych w Auschwitz więźniów. Ostatnie mienie zaginęło na dziesiątki lat. Jego powrót to dla Miejsca Pamięci jak zakończone sukcesem poszukiwanie skarbów. Relacja Evy Krawczyk, dpa.

Zegarek kieszonkowy, który Piotr Cywiński ostrożnie trzyma w dłoni, jest zardzewiały. Mimo to dyrektor Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau ubrał rękawiczki, aby chronić ten stary zegarek przed drobinami kurzu i kontaktem ze skórą.

Tak, jak grzebień kościany z kilkoma wyłamanymi zębami, jak tuzin łyżek i widelców, jak puste butelki po lekarstwach i szczoteczki do zębów, zegarek jest niemym świadkiem zamordowania w Auschwitz ponad 1,1 miliona ludzi. Ostatnie mienie zaginęło na prawie pół wieku. Niestrudzone poszukiwania prowadzone przez pracowników Muzeum sprowadziły je z powrotem do Auschwitz.

Elżbieta Cajzer jest kierowniczką zbiorów Miejsca Pamięci. W magazynach na terenie byłego  obozu przechowywane są walizki deportowanych do Auschwitz z całej Europy ludzi, ubrania dziecięce i buty. Dołączyło do nich teraz ponad 16 tys. przedmiotów będących dosłownie ostatnim mieniem ofiar. Zostały one wydobyte na światło dzienne podczas wykopalisk archeologicznych w pobliżu ruin komory gazowej i krematorium III w 1967 r. Powstał wtedy również krótki film dokumentalny, który Cajzer właściwie przypadkowo odkryła przed kilkoma miesiącami. Film stał się początkiem poszukiwania śladów.

„W zbiorach Muzeum zarejestrowanych było tylko ok. 400 przedmiotów, ale byliśmy przekonani, że musiało ich być o wiele więcej.”, powiedziała Cajzer po tym, jak obejrzała film. Rok 1967 nie był dobrym rokiem dla naukowców zajmujących się Holokaustem. Kilka miesięcy wcześniej miały miejsce antysemickie czystki na wyższych uczelniach i w urzędach administracji państwa. Tysiącom polskich Żydów odebrano polskie obywatelstwo i zmuszono ich do opuszczenia kraju.

„Szanse na odnalezienie tych przedmiotów były równe poszukiwaniom zaginionego skarbu.”, powiedział Cywiński. Ale po wielu miesiącach poszukiwań pracownicy Muzeum natknęli się na jednego z ostatnich żyjących jeszcze pracowników wykopalisk. W jednym z magazynów naukowców, w 48 kartonowych pudłach zostało odkryte ostatnie mienie ofiar Holokaustu. „Większość przedmiotów była zapakowana oddzielnie, co jest niezwykle ważne dla identyfikacji i dokumentacji.”, powiedziała Cajzer.

„Auschwitz-Birkenau, największy z narodowosocjalistycznych obozów zagłady, uważany jest na całym świecie za symbol mordu na 6 milionach europejskich Żydów. Obecny powrót osobistych przedmiotów ofiar na miejsce masowej zbrodni jest bardzo ważny dla zmniejszającej się coraz bardziej grupy ocalonych z Holokaustu. To dla ocalonych potwierdzenie, że Miejsce Pamięci nie pomija żadnej sposobności podążania nawet za pojedynczym śladem. Nie wolno bowiem dopuścić do tego, aby te ślady zaginęły.”, powiedział Christoph Heubner, wiceprezydent wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego.

Zegarek, grzebień, szczotka, które zostały wydobyte z ruin komór gazowych i krematoriów, to nie są tylko prozaiczne przedmioty codziennego użytku. „Tam, gdzie jest łyżka, znajdowała się kiedyś również jakaś ręka, przebywał jakiś człowiek.”, powiedział  Heubner. „Ale gdzie pozostał człowiek?” Ponowne odkrycie wydobytych przed prawie 50 laty przedmiotów może zwrócić ocalonym chociaż część wspomnień i zapewnić, że pamięć o losach ofiar Auschwitz, także po ich śmierci, będzie nadal przekazywana zwiedzającym z całego świata.